Bezsenność a depresja

hours-of-sleep-857957_640Specjaliści, którzy zajmują się chorymi na depresję podkreślają, że bezsenność często bywa tzw. maską depresji. Nie musi to oczywiście oznaczać, że chorzy na depresję w ogóle nie śpią; ich sen jest krótki, przerywany, płytki. Dodatkowo pacjenci budzą się w nocy albo bardzo wczesnym rankiem i nie mogą zasnąć.

 

Warto zauważyć, że choć charakterystyczną maską depresji jest bezsenność, to są nią także: niczym nie uzasadnione zmęczenie, bóle głowy, bóle w klatce piersiowej, zaburzenia w prawidłowym funkcjonowaniu przewodu pokarmowego, a także bóle kręgosłupa. Jak wskazują lekarze, chorzy, po podaniu tabletek przeciwdepresyjnych przestają się uskarżać na wymienione dolegliwości, a poprawa w przypadku bezsenności jest znaczna.

 

Wniosek nasuwa się sam: w maskowanej depresji dolegliwości somatyczne są duże, podczas, gdy pacjent może nie odczuwać znacznego obniżenia nastroju. Zatem lekarze pierwszego kontaktu powinni być czujni i uważni na to co mówią ich pacjenci, bowiem pod maską bólów głowy, bólów w klatce piersiowej czy zaburzeń trawienia może kryć się depresja. A dalsze leczenie jest w gestii lekarza psychiatry. Continue reading

Utrata poczucia sensu życia i myśli o śmierci

samobójstwo

Depresja zazwyczaj rozpoczyna się bardzo delikatnym obniżeniem nastroju lub smutkiem. Można w jasny i logiczny sposób wytłumaczyć skąd mogą pochodzić takie uczucia. Dlatego też nierzadko pierwsze symptomy choroby są niezauważone.
Z czasem problemy z emocjami pogłębiają się i dochodzą do nich stany apatii, zwątpienia i niechęci do działania. Brak zainteresowania otoczeniem i samym sobą to już bardzo silny znak ostrzegawczy, który powinien zmotywować do wizyty u lekarza.

Często kolejnym objawem depresji jest utrata sensu życia. Dla chorego każdy kolejny dzień jest taki sam. Nie ma powodu wstawać z łóżka, bo po co? Nie ma sensu wychodzić z domu, ubrać, a niekiedy nawet jeść. Wszystko staje się zupełnie bezsensowne.

Jeśli życie traci sens, to po co żyć? Pewnego dnia na to pytanie pojawia się całkiem jasna odpowiedź „Nie ma po co żyć. Lepiej umrzeć.”. Zazwyczaj w pierwszej fazie myśli o śmierci są jedynie życzeniem „chciałbym już umrzeć” itp. Z czasem jednak mogą przerodzić się w myśli samobójcze. Jeśli ten stan nie zostanie w porę zauważony i nie zostanie podjęta odpowiednia terapia, wówczas może nie skończyć się na myślach o samobójstwie, ale chory może ten zamiar wykonać. Continue reading